Wielu naszych uczniów nie chce się z nami rozstawać. Powiedzieli nam, że jesteśmy dla nich jak druga rodzina i drugi dom. Uściskom i miłym słowom nie było końca. Pojawiły się też łzy wzruszenia. Uczniowie zapowiedzieli, że na pewno będą nas odwiedzać — choć dopiero po maturze. Życzymy im połamania długopisów na egzaminach i do zobaczenia!




























